Stereotypy narodowościowe w literaturze – utrwalane czy przełamywane?

Źródło grafiki: https://pixabay.com/pl/

 

Podejmując powyższy temat, należy najpierw zastanowić się nad samą istotą stereotypów dotyczących ludzi jako przedstawicieli danego narodu. Jedni swoim zachowaniem i postawą dowodzą ich słuszności, inni im przeczą. Adam Schaff określił stereotyp jako bardzo emocjonalny osąd funkcjonujący w ogólnej świadomości, niezależny od osobistych doświadczeń jednostek, oporny na zmiany i często zbieżny z rzeczywistością [1]. Co kraj, to inny stereotyp. Można je pielęgnować lub odesłać w niepamięć, ponieważ świadczyć mogą o zaściankowości społeczeństwa, starodawnym podejściu i braku postępu. Każdy jest przecież inny, więc czy fakt, że narodził się w takim, a nie innym kraju może motywować jego charakter? Zdania są podzielone. Podobnie jak w kwestii tego, czy literatura utrwala czy przełamuje stereotypy dotyczące np. Polaków, Niemców, Rosjan czy przedstawicieli innych krajów. Rozważania tutaj zawarte bazują na stanowisku, iż w literaturze utrwalane są przekonania narodowościowe, co zostanie przedstawione, wziąwszy pod uwagę wizerunek Niemca.

 

 

Na tapet wzięta zostanie wielopokoleniowa niemiecka rodzina Minclów z „Lalki” - powieści społeczno-obyczajowej autorstwa Bolesława Prusa. Jej członkowie byli właścicielami sklepu kolonialno-galanteryjno-mydlarskiego w Warszawie. Stary Mincel ukazany został jako typowy Niemiec – wymagający, surowy i ceniący dyscyplinę, na co dał dowód swoim oschłym postępowaniem wobec pracowników oraz bezpardonowym ukaraniem Jana za podbieranie kolorowego papieru służącego mu do pisania miłosnych listów. Bez skrupułów zwracał uwagę innym i pilnował ich. Ponadto Minclowie – jak stereotypowa rodzina niemiecka – byli bardzo przywiązani do tradycji. Mężczyźni nigdy nie zaniechali pocałunku w rękę wobec kobiety w geście wdzięczności i podziękowania. Byli również pracoholikami (pracującymi nawet przez siedem dni w tygodniu), co było kolejnym potwierdzeniem stereotypu Niemca. Wymagali pracoholizmu również od swoich podwładnych. Wykazywali się również typową dla ich narodu ksenofobią, co odczuć można było wtedy, kiedy matka Mincla nie popierała udziału Rzeckiego i Katza w powstaniu na Węgrzech, a argumentowała to tym, że nie powinni walczyć o „cudzą” sprawę, porzucając swoją doskonałą posadę. Co więcej, Minclowie byli bardzo oszczędni, a nawet można powiedzieć, że cechowało ich sknerstwo. Obsesyjnie wręcz dbali o własny interes, czego dowód odnaleźć można w upozorowaniu napadu w sklepie tylko po to, aby zwiększyć zainteresowanie nim. Trzeba jednak przyznać, że w „Lalce” zostały uwydatnione nie tylko złe cechy narodu niemieckiego. Minclowie zostali ukazani również jako ludzie zaradni, wytrwali, mający szacunek do pracy. Zaznaczyć również trzeba, iż byli nad wyraz perfekcyjni, czego dowodem był wystrój ich wystawy sklepowej.

Rozważania na temat stereotypów narodowościowych tu ujętych podsumować może stare polskie porzekadło (nota bene również będące stereotypem) – „Jak świat światem, nigdy Niemiec nie był Polakowi bratem”. Negatywny wizerunek Niemców kształtowany był w polskiej świadomości już od bardzo dawna, co niewątpliwie ma podłoże historyczne. Literatura nie skupia się jednak na utrwalaniu tylko złych przykładów i negatywnych cech niemieckich, ale też stara się ukazać ten naród z nieco lepszej strony, co zostało zobrazowane w przytoczonym przykładzie.

 

[1] M. Głowacka, Stereotypy polsko-niemieckie w językowym obrazie świata oraz w wybranej polskiej prozie emigracyjnej, s. 1.

Autor: 
Eliza Juruś
Źródło: 

materiały własne

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
3 + 14 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.