Recenzja: Ona ma prawdziwą zdolność do dostrzegania ludzkiej próżności

Autor: Jasmin Storch   

W swojej książce „Konsekvenser” Emma Holm pokazuje, że jest pisarką mającą wiele do zaoferowania. Według Valerie Kyeyune Backström zbiór opowiadań jest jednak odrobinę niespójny.  

Emma Holm powraca wraz ze swoją nową książką. Tym razem zdecydowała się na stworzenie zbioru opowiadań. Na około 140 stronach zgromadziła 19 historii – większość z nich nie zajmuje więcej niż kilka stron. Innymi słowy, nie można się tutaj pogubić, ani skazać na długotrwały okres wyrzeczeń. Wybór takiej ścieżki z pewnością wymaga odwagi.  

Grupa osób, które spotkamy w opowiadaniach, jest dość zróżnicowana, bez względu na to, że tematyka większości opowiadań skupia się wokół spotkań towarzyskich oraz relacji miłosnych. Często pojawia się też moment, który powinien być naturalnym następstwem chwili: zawód, rozstanie czy dotkliwe spotkanie z rzeczywistością.  

Holm zwraca uwagę na te małe sceny, które są czasami bardzo bogate w detale. Mogą być w jednakowym stopniu bolesne, jak i komiczne – mowa tutaj o błędach oraz różnorakich niedociągnięciach, ludzkiej próżności czy też osiągnięciach. Kiedy możemy się w pełni rozluźnić oraz skupić na naszej więzi z językiem, lektura okaże się jednocześnie imponująca, jak i zabawna.  

Najlepsze historie pozostają otwarte. Pozwala to na spełnienie funkcji raison d'être opowiadania, czyli skoncentrowaniu się na skondensowanej treści lub krótkim epizodzie. Pomimo tego jesteśmy w stanie stworzyć pełen obraz wydarzeń lub nawet dotrzeć do jego głębin – jak w przypadku samotnego mężczyzny wspomnianego we wprowadzającym opowiadaniu „Död mans öl”, melancholijnie pięknego portretu niespodziewanej ciąży „Slungad mellan träden” czy elektryzującej historii pewnej pary w opowiadaniu „Dåligt beteende”. 

Punkt patrzenia oraz styl, w jakim pisze Holm, są więcej niż obiecujące, jednak zbiór w całej swojej prostocie pozostaje trochę niespójny.  

Może jednak powinnam powrócić do sedna? Problem zbioru opowiadań „Konsekvenser”, w odniesieniu do całości, jest taki, że potrzeba tam tego czegoś. Potrzeba, aby wyjątkowo zauważone detale zostały skrystalizowane, aby coś było ciemniejsze lub bardziej znaczące, czy też przydałoby się tutaj więcej – czegoś! To chyba nie przypadek, że najdłuższa historia jest najlepsza. W opowiadaniu „I väntan på Elliot” Holm udało się przejrzeć wszystkie napięte i sztywne relacje w takim samym stopniu jak relacje romantyczne, traumę oraz trudności otoczenia w radzeniu sobie z nimi.  

Wydaje się, że opowiadania są po prostu zbyt krótkie, aby były w stanie dotrzeć do sedna. Takie historie wymagają bardziej skondensowanej myśli - wtedy długość sama się zjada! Ryzyko związane z wyłapanymi w mgnieniu oka scenami jest takie, że zbyt wiele wątków może pozostać otwartych – po przeczytaniu czytelnik będzie otoczony masą pytań, zamiast zadumy.  

Punkt patrzenia oraz styl, w jakim pisze Holm, są więcej niż obiecujące, jednak zbiór w całej swojej prostocie pozostaje trochę niespójny. Wygląda to na dzieło zwiastujące kolejnemu wielkiemu projektowi. Jak w pełni potwierdza wydaniem zbioru „Konskvenser”, jest na co czekać.  

Autor: 
Valerie Kyeyune Backström, tłum: Marzena Mamuszka  
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
2 + 9 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.