„Dom Gucci” to dobra historia, która powoli się rozwija

Wyczekiwany „Dom Gucci” Ridleya Scotta trafił do kin 24 listopada. Lady Gaga powróciła w nim na ekran w świetnej roli głównej. Adaptacja powieści Sary Gay Forden “Dom Gucci: Potęga mody, szaleństwo pieniędzy, gorycz upadku” opowiada o prawdziwych wydarzeniach związanych ze słynną rodziną Gucci. Od czasu premiery film zbiera mieszane recenzje wśród krytyków, ale też i fanów. Jak zauważył scenarzysta Roberto Bentivegna w „Vulture, włoska epopeja wydaje się być „cekinowym Ojcem chrzestnym”, ale o dużo mniej intensywnym tonie.

 

Podczas gdy premiera miała miejsce w okolicach jednego z najbardziej rodzinnych świąt, sam film śledzi zdradziecki upadek rodziny stojącej za jedną z najbardziej znanych marek modowych. W centrum tego chaosu znajduje się namiętna i burzliwa historia miłosna, która rozpoczyna się, gdy Patrizia Reggiani poznaje Maurizia Gucciego. Motywy kobiety są kwestionowane przez ojca Gucciego, który nie pochwala jego chęci 0do poślubienia prostytutki i potencjalnej naciągaczki. To prowadzi Maurizia do zerwania więzi z ojcem i zrezygnowania z jego bogactwa, aby być z kobietą, którą kocha.

 

Zakochani prowadzą skromne życie do czasu, gdy wuj Gucciego zwraca się do Reggiani i namawia ją, aby przekonała męża do powrotu w rodzinne strony i przyłączenia się do rodzinnego biznesu. Kiedy już odnosi sukces, udaje jej się zburzyć fundamenty rodziny Gucci cegła po cegle, przy niechętnym udziale męża.

 

Przy ponad dwuipółgodzinnym czasie trwania, najbardziej zauważalną barierą dla świetności filmu jest tempo, a raczej jego brak. Historia walki rodziny Gucci pod manipulacją i podstępami Reggiani jest zajmująca sama w sobie, lecz nie było wystarczająco dużo kluczowych punktów akcji, aby utrzymać widownię zaangażowaną w oglądanie na tak długo. Mogło to być zamierzone ze względu na styl filmu, gdyż został napisany tak, aby powoli doprowadzić do jednego kluczowego aktu. Dało się zauważyć narastanie akcji, jednak brakowało jej intensyfikacji lub ekscytacji.

 

Gdyby nie niesamowita obsada, słabe strony filmu mogłyby przynieść znacznie więcej negatywnych recenzji. Gaga zebrała za swój występ w filmie jako Reggiani prawie tyle samo pochwał, co za swoją ostatnią główną rolę w „Narodzinach gwiazdy”. Adam Driver występuje u boku gwiazdy pop jako jej mąż oraz brama do nazwiska rodziny. Al Pacino, Jared Leto i Jeremy Irons również występują w filmie jako członkowie rodziny Gucci. Dodatkowo Salma Hayek i Reeve Carney pojawiają się filmie w rolach drugoplanowych.

 

Mimo że obsada wypełniona jest dobrze znanymi twarzami z branży, prawdziwi członkowie rodziny Gucci nie byli fanami obsadzenia. Szczególnie prawdziwa Reggiani miała problem z Pacino odgrywającym jej dziadka - Aldo Gucciego, którego opisuje jako bardzo przystojnego, wysokiego mężczyznę o niebieskich oczach. Kiedy pokazano jej zdjęcia aktorów na planie, w wywiadzie dla „The Guardian” stwierdziła, że Pacino w ogóle nie przypominał jej krewnego, gdyż wyglądał na „grubego, niskiego, z bokobrodami”. Wyraziła również ogromne niezadowolenie z łysej głowy Leto jako jej szwagra, Paula Gucciego.

 

Podczas gdy niewiele elementów historii Guccich zostało celowo zmienionych, było kilka szczegółów, które zostały po prostu udramatyzowane dla dobra opowieści. W wywiadzie dla „Time Magazine” Bentivegna powiedział, że chciał dodać odrobinę „brukowej sensacji”, która otaczała rodzinę w czasie, gdy wydarzenia te miały miejsce. Mężczyzna ten odniósł sukces tworząc dramatyczną historię z mnóstwem olśniewających ujęć, jednak film wydaje się być nieco zbyt rozwleczony.

Autor: 
Morgan Marissa / Tłumacz: Kamila Kula

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
9 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.