Dlaczego straszne filmy są obecnie tak popularne – fenomen ,,horrorów kwarantannowych”

Nie da się ukryć, że obecnie nasza rzeczywistość jest w pewnym sensie horrorem dziejącym się w prawdziwym życiu. Liczba ofiar i zakażeń COVID-19 jest zatrważająca, zmuszając wielu z nas do zamknięcia się w domu by uchronić się przed zarażeniem się tym podstępnym wirusem. 

Gdy straszne zdarzenia spotykają się z rzeczywistością (co jest bezprecedensowe), czasami zwracamy się w stronę rozrywki, która odzwierciedla lub pomaga nam zmierzyć się z uczuciem strachu. Doskonałym tego przykładem jest fakt że thriller psychologiczny poruszający kwestie epidemii -,,Epidemia strachu’’ wylądował w marcu na liście najchętniej odtwarzanych filmów na iTunes.

COVID-19 zainspirował nawet nowy podgatunek horroru - "kwarantanno-horror". Jak ostatnio stwierdziło NPR dotyczy to grupy filmowców wykorzystujących pandemię do tworzenia nowych, innowacyjnych filmów, które odzwierciedlają obawy, które obecnie są nam tak bliskie.

Co więc pociąga w horrorach, skoro prawdziwe życie jest już wystarczająco przerażające?

W jednym z ostatnich badań przeprowadzonych przez Uniwersytet w Turku w Finlandii przeanalizowano, w jaki sposób widzowie radzili sobie ze strachem podczas oglądania 100 najlepszych i najstraszniejszych horrorów minionego stulecia przyglądając się skanom rezonansu magnetycznego ich mózgów. Wyniki sugerują, że horrory pomagają nam rozładować napięcie.

- Oglądanie horrorów stawia nas w obliczu problemu, który może zdawać się nie do przezwyciężenia, w kontrolowanym środowisku, gdzie w jakiś sposób udaje się go rozwiązać, a to może dać nam chwilowe poczucie ulgi - mówi Matthew Hudson, wykładowca National College of Ireland w Dublinie i jeden z czołowych badaczy strachu.

- Horrory działają w taki sposób, że nasze lęki i strach w pewien sposób stają się bardziej konkretne. Nie można zrobić sobie przerwy od banalnych i prozaicznych aspektów życia codziennego, więc ciężko jest znaleźć sposób, by uwolnić napięcie podczas wykonywania codziennych zajęć. Oglądanie horroru, może pozwolić nam wewnętrznie odczuwać te lęki i zapewnić emocjonalną ulgę - powiedział TMRW Hudson. 

Mentalnie ćwiczymy umiejętności przetrwania bez realnego ryzyka

- Kluczem do zrozumienia lęku i strachu jest niepewność. Dlatego właśnie wykształciliśmy mózg, który niepokoi się w niepewnych czasach. Ludzie, którzy się martwili mieli większe szanse na przetrwanie niż ci którzy tego nie robili - stwierdził Hudson. Wyjaśnił też, że w niespokojnych czasach tendencja do martwienia się i próby zaradzenia niepewnościom mają za zadanie nas chronić. Dodał również, że dzieje się to, gdy nasz mózg przetwarza poczucie strachu, a nasze zmysły się wyostrzają co on określa mianem ,,stanu gotowości” który pojawia się, gdy przechodzimy w tryb walki lub ucieczki. 

- Z nieznanym, które przeraża nas najbardzie,j powiązana jest pewna ekscytacja - stwierdziła Sanam Hafeez, nowojorska neuropsycholog i wykładowczyni na Uniwersytecie Columbia - Oglądanie horroru pozwala na doświadczenie tej ekscytacji w ,,bezpieczny” sposób, umożliwia doznanie tych emocji w formie symulacji. To prawie jak ćwiczenie swoich umiejętności na wypadek znalezienia się w podobnej sytuacji. Pomaga nam to przygotować się na ten nieznany strach, podczas gdy siedzimy na wygodnej kanapie, wiedząc, że kiedy film się skończy, wrócimy do naszego zwyczajnego życia. W dzisiejszych czasach pandemia i inne wydarzenia rozgrywają się niemal jak horror, a my ćwiczymy te umiejętności i mamy nadzieję, że wyjdziemy z tego wszystkiego obronną ręką. 

Nawiązujemy więzi z innymi ludźmi

W czasie społecznej izolacji, oglądanie horroru - lub filmów o pandemiach - daje nam możliwość połączenia się z innymi w strachu, czy to osobiście, czy też wirtualnie. Jak stwierdził Hudson, często oglądamy horrory z innymi ludźmi, a wspólne przeżycia tworzą poczucie wspólnoty i więzi, zwłaszcza jeśli to doświadczenie jest w jakiś sposób traumatyczne. Możemy więc oglądać horrory, aby poczuć się bliżej ludzi, którzy są obok nas lub tych, z którymi kontaktujemy się wyłącznie online i z którymi rozmawiamy o danym filmie.

Przypominają nam, że w tej chwili jesteśmy bezpieczni

-Pandemia pozwala nam oglądać filmy o kwarantannie lub innych strasznych zdarzeniach i spojrzeć na nie z bardziej realistycznej perspektywy. W przeszłości myśleliśmy "co jeśli?”, ale teraz to "co jeśli?" jest w pewnym sensie rzeczywistością. Nawet we wczesnych miesiącach pandemii, opowieści dochodzące z takich miejsc jak Włochy były tak smutne i makabryczne, że wyobrażaliśmy sobie je niemal jakby były częścią jakiegoś filmu - powiedziała Hafeez.

- Ludzie lubią być fizycznie bezpieczni i oddaleni od horroru, który występuje w filmach - kontynuowała - Podobnie jest, gdy mijamy straszny wypadek drogowy. Myślimy ,,Rany, to straszne, ale na szczęście to nie byliśmy my” lub gdy ciekawsko przypatrujemy się wrakowi, w którym równie dobrze to my mogliśmy być, a potem wszyscy jedziemy trochę wolniej i bezpieczniej, ale tylko przez kilka minut.

Autor: 
Autorka- Vivian Manning-Schaffel; Tłumaczenie - Natalia Chrypliwy
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
5 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.